Translate

środa, 15 marca 2017

spotkanie zupełnie niespodziewane

mawiają ... nie znasz dnia, ani godziny ... ot można rzec jedno z wielu powiedzeń, ale to akurat przywołuje na myśl refleksję o kruchości niemal wszystkiego z jednej strony, a z drugiej o konieczności stałej  gotowości też niemal na wszystko. Brzmi to trochę ogólnie, ale inspiracja do tego wpisu przyszła zupełnie znienacka i tutaj ujawniła się moja osobista gotowość i czujność. Takie niby nic środek tygodnia, zwyczajny szary dzień do tego jeszcze wietrzny ... i to bardzo, aż tu takie spotkanie ... zupełnie niespodziewanie wpadłam na gościa, którego wszyscy znają i pewnie bardzo często spotykają w różnych okolicznościach. Jest to typ całkiem zwyczajny, bez znaków szczególnych, ale częstotliwość jego pojawiania  jest nader intrygująca , zresztą tak samo jak i płeć. Otóż do dzisiaj byłam chyba jakoś dziwnie przekonana, że osobistość jest płci męskiej, ale olśnienie dnia dzisiejszego zwraca moje spojrzenie w stronę płci żeńskiej. Odkąd sięgnę pamięcią był tuż obok, niemal codziennie ... w domu, w szkole, w pracy, na towarzyskiej imprezie ... ciągle o nim słyszałam  ... SIĘ zrobi ... SIĘ kupi ... SIĘ sprzątnie ... SIĘ ugotuje ... SIĘ upierze ... SIĘ napisze ... itd można wyliczać bez końca ... jak pioruńsko zdolny jest ten SIĘ, jak pracowity ... dlaczego sądziłam, że to mężczyzna ... teraz jakby łuski spadły mi z oczu, pracowity, dyspozycyjny, kreatywny ... przecież jak na dłoni widać, że SIĘ to kobieta!!!
 
© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl




Kolorowe Smaki Życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz