Translate

sobota, 28 października 2017

Romans Tygodnia

Spokojny, przyjazny dobrze ułożony, może nawet asertywny ... listopadowy Tydzień przeszedł bez echa, a ledwo zamknął za sobą drzwi. Pojawił się Nowy Tydzień, ochoczo wzbudził nadzieje i poderwał do lotu uśpione marzenia .... Czterech mężczyzn, trzy kobiety romans, mezalians czy skandal .... Takie sobie słowa plączą się w zakamarkach podsuwając kolejne ciekawe propozycje ... Spojrzałam wstecz, rzuciłam wzrokiem wprzód i ciągle to samo Tydzień za Tygodniem, trzy kobiety i czterech mężczyzn i niewiele z tego wynika.
Wczesnym rankiem pobudzona pierwszym łykiem kawy czuję, że objawienie na mnie spłynęło, to romans, ale romansu nie widać chociaż sytuacja wydaje się być dosyć sprzyjająca. Objawił się cały Nowy Tydzień w pełnej towarzyskiej krasie, rozgadany, zabiegany, twórczy ...
Czterech facetów i trzy kobiety, nadzieje marzenia, lęki i złudzenia. Poniedziałek z Wtorkiem chłopaki dziarskie, z werwą i zapałem rzucają się w wir każdego pomysłu, który zaświta w ich szalonych, porywczych  głowach. Poniedziałek może trochę powolniejszy, bardziej rozleniwiony, albo jeszcze nie do budzony, ale Wtorek to chłopak morowy, jak to mówią do tańca i do różańca. Rozglądają się wokół i ukosem spozierają z nadziej ku Środzie, pannie na wydaniu. Środa z aspiracjami, siłą niespożytą tryska humorem i nie widać po niej zmęczenia, codzienną harówką, ale też nie rozgląda się za kawalerami rzucając od czasu do czasu tęskne spojrzenie za Sobotą. Sobota latawica, w głowie ma jedno relaks i wypoczynek, aby tylko dobrze zaszaleć, odreagować, nawet nie widzi westchnień dostojnego Czwartku i zamglonych spojrzeń dojrzałego Piątku. Panowie wodzą za nią wzrokiem i ślą tęskne westchnienia marząc o spotkaniu z Sobotą, ale nadążyć za nią trudno, nawet przyjaciółka Niedziela z trudem przywołuje ją do porządku wyciągając nad ranem z ostatniego klubu. Tak, Niedziela to ostoja i dobry duch całej ferajny, ale bardziej jak przyjaciółka, siostra niż kochanka ... nie będzie z tej mąki ani mezaliansu, ani romansu .... Romans Tygodnia zagubił się w Rozkładzie Dnia ..
.

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl



Kolorowe Smaki Życia

środa, 15 marca 2017

spotkanie zupełnie niespodziewane

mawiają ... nie znasz dnia, ani godziny ... ot można rzec jedno z wielu powiedzeń, ale to akurat przywołuje na myśl refleksję o kruchości niemal wszystkiego z jednej strony, a z drugiej o konieczności stałej  gotowości też niemal na wszystko. Brzmi to trochę ogólnie, ale inspiracja do tego wpisu przyszła zupełnie znienacka i tutaj ujawniła się moja osobista gotowość i czujność. Takie niby nic środek tygodnia, zwyczajny szary dzień do tego jeszcze wietrzny ... i to bardzo, aż tu takie spotkanie ... zupełnie niespodziewanie wpadłam na gościa, którego wszyscy znają i pewnie bardzo często spotykają w różnych okolicznościach. Jest to typ całkiem zwyczajny, bez znaków szczególnych, ale częstotliwość jego pojawiania  jest nader intrygująca , zresztą tak samo jak i płeć. Otóż do dzisiaj byłam chyba jakoś dziwnie przekonana, że osobistość jest płci męskiej, ale olśnienie dnia dzisiejszego zwraca moje spojrzenie w stronę płci żeńskiej. Odkąd sięgnę pamięcią był tuż obok, niemal codziennie ... w domu, w szkole, w pracy, na towarzyskiej imprezie ... ciągle o nim słyszałam  ... SIĘ zrobi ... SIĘ kupi ... SIĘ sprzątnie ... SIĘ ugotuje ... SIĘ upierze ... SIĘ napisze ... itd można wyliczać bez końca ... jak pioruńsko zdolny jest ten SIĘ, jak pracowity ... dlaczego sądziłam, że to mężczyzna ... teraz jakby łuski spadły mi z oczu, pracowity, dyspozycyjny, kreatywny ... przecież jak na dłoni widać, że SIĘ to kobieta!!!
 
© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl




Kolorowe Smaki Życia

piątek, 6 stycznia 2017

Królewskie Widoki ...


Siarczysty mróz, śnieżyca i słoneczne przejaśnienia ... ot taka zimowa aura powitała mnie tego poranka. Ale co w tym dziwnego skoro to 6 styczeń, nasz Polski czyli mrozek jest raczej normalny. A tu wielkie zadziwienie, media trąbią o śniegu i paru stopniach mrozu ... to co było kiedyś normalne teraz jest wydarzeniem. Coraz częściej normalność staje się wydarzeniem ... ale nie będę się nad tym rozwodzić, bo dzisiaj delektuję się Królewskimi Widokami niebiańskiego orszaku ... Jeśli ktoś pragnie pielęgnować w sobie uczucie chłodu, mrozu, i śnieżycy bardzo proszę ... ja tam nie zamierzam walić głową w mur którego i tak nie rozbiję, więc łapię chwilę ... chwilę przebłysku cudownego słonecznego promienia, który rozjaśnia myśl, ociepla serce i daje to cudowne poczucie .... wręcz królewskie ... zatrzymuję więc  ten stan wraz z obrazem na dłuższą chwilę dla siebie i dla Ciebie jeśli tylko tego chcesz ... Królewskich Widoków życzę wszystkim w ten cudowny dzień :)


© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl



Kolorowe Smaki Życia