Translate

czwartek, 23 czerwca 2016

Super Randka czyli miłe wspomnienia z cyklu Opowieści ławeczki

Opowieści ławeczki
 ... Euforyczne chwile pędzą jedna za drugą i  nie ma czasu na złapanie oddechu i wytchnienia, bo motyle wirują wokół, a gorąco rozlewa się po wszystkich członkach ... Jakieś szaleństwo, jedni mówią na to miłość inni chemia. Wirujący seks, a może  bardziej pociągającym określeniem byłby seksapil. Zapach, ton głosu, sposób poruszania się gestykulacji, zachowanie kompleksowe czarowanie zmysłów, do tego afrodyzjaki ... szaleństwo uniesień ... seks i seksapil niezbędne jednako i tak samo ważne!!!!
Pierwsza Randka niewiele, a teraz ... Pierwsza randka jest szansą na nowe otwarcie i zapowiedzią podaną w pigułce czego możesz oczekiwać.
Jeśli masz już kandydata i możesz spotkać się z nim  pozostaje jeszcze, przy najmniej tak było w moim przypadku, koszmar organizacji randki i ten odwieczny problem gdzie pójść, jak się zachować, co mówić! A nie zapominajmy o tym w co się ubrać!! Randka w ciemno, bo jak inaczej traktować wirtualną wiedzę, pogłębia jeszcze stres i człowiek głupieje do tego stopnia, że najprostsze rzeczy stają się niewykonalne.
Ale nie tym razem! To była chyba od bardzo długiego czasu udana randka. Bardzo miły spokojny wieczór, to taka chwila, która zapada głęboko w pamięć i można wrócić do niej w ponure jesienne wieczory. Jeszcze nie wiem czy coś z tego będzie, oczywiście widzę dużo za, ale są też i argumenty przeciw, ale najważniejsze, że zapragnęliśmy oboje kolejnego spotkania i to nie gdzieś w wirtualnej przestrzeni, ale w realnej rzeczywistości naszego świata. To myślę jest ożywczym doznaniem i bardzo budującym, a wszystko dzięki mojej osobistej swatce, która wszystko za mnie załatwiła i zdjęła ciężar zbędnego stresu z moich ramion, dzięki czemu czułam się lekko, swobodnie i dobrze przygotowana. Swatka ... sądziłam, że to takie archeo, a tu miłe zaskoczenie ... instytucja działająca całkiem sprawnie i do tego nowocześnie to takie teraźniejsze  koło ratunkowe dla singla.
Przeglądając portale randkowe można popaść w delikatnie to w melancholię i zniechęcenie. Jak stało się to w moim przypadku, a chęć nawiązywania wirtualnej znajomości  przerodziła się w totalny brak zainteresowania opowiadania po raz kolejny o sobie i wypisywania "ochów", "achów" i "lolów". Może brak mi cierpliwości, może umiejętności w posługiwaniu się tym jakże pomocnym medium jakim jest internet, ale dotarłam do momentu kiedy za autorem słów piosenki mogę rzec ... ja wysiadam ....
To nie znaczny, że zaprzestaję poszukiwania swojego małego szczęścia, co to, to nie! Nadeszła jednakże pora na zmianę formy. Swatka to jest rozwiązanie dla mnie! Moja osobista swatka to osoba, która mówiąc kolokwialnie odwali za mnie całą tą poszukiwawczą robotę, a mnie pozostanie jedynie stawienie się na umówioną randkę. To Ona zestawia informacje, czyli do moich preferencji dopasowuje potencjalnego kandydata w taki sposób, aby zadbać o jak największą zgodność i wiarygodność. Nie ma tu mowy o przypadkach i panach,  "co to mają dziewczynę w każdym porcie" wiele kont internetowych i tożsamości bez liku. Moja osobista swatka to prawie detektyw, osoba z którą mnie umawia jest sprawdzona i tyle. Uffff .... teraz mogę korzystać z uroków wiosny i czekać, aż serce zabije mocniej ...
© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl



Kolorowe Smaki Życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz