Translate

niedziela, 21 lutego 2016

milczenie Weny

powrót Weny ...
... opuściła mnie, odeszła ot tak z dnia na dzień, bez tłumaczenia, awantur po cichutku nie oglądając się za siebie ... odeszła.
Nie pamiętam już tych smętnych myśli, tego bólu udręki i tej nieznośnej pustki.
Odeszła nic sobie nie robiąc z mojego przywiązania, mojej miłości, mojego oddania. Porzuciła jak zbędny przedmiot, odeszła z nosem zadartym do góry i głową w chmurach, dumna, wyniosła ... obca.
Nie pamiętam już ile dni, miesięcy minęło  bez jej oddechu, nie pamiętam. Było minęło, życie toczy się dalej ...
Zwykła rzeczywistość przytłumiła ból cierpienia, zepchnęła go w głębię niedostępną dla szarej rzeczywistości.
Nagle o poranku zapukała do drzwi, weszła jakby nigdy nic,  ...  Dzień Dobry ... i tyle ... bez wyjaśniania, tłumaczenia, kajania się, ot tak po prostu ... Wena wróciła.
© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


 kolorowe Smaki Życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz