Translate

sobota, 30 sierpnia 2014

Beztroska w gestach sobotnich ...

Sobota Beztroskich Gestów
... "I rym cym, cym i hop sa, sa. idziemy przez życie w podskokach" ... nic dodać nic ująć ... przylgnęły do mnie słowa prosto z Kabaretu Olgi Lipińskiej i jakoś nie mają chęci odejść czyli ostatnia sobota sierpnia w pełnej beztrosce się zaczęła ... Beztroskich gestów będzie to dzień, tak czuję, myślę więc i tak też uczynię. Jakże miło i lekko na duszy się robi, kiedy w beztrosce można się zanurzyć, pławić i rozkoszować.
Takich właśnie gestów jak najwięcej trzeba mi każdego dnia rozdzielać i otrzymywać, a perspektywa jutra nabierze zdecydowanie innych kolorów. Może to zbyt entuzjastyczne, ale śpieszę wyjaśnić, że świata pięknego mam marzenie, smęty,  żółć i ran rozdrapywanie niech na dalszym planie zostanie, albo jeszcze lepiej odejdzie w niebyt ... tak zdecydowanie niech odejdzie w niebyt, a ze mną beztroska choćby w gestach niech kroczy dziś i jutro ...

2 komentarze:

  1. Bardzo mi odpowiada Pani sposób myślenia, bo życie takie krótkie szkoda czasu na same smutasy.

    OdpowiedzUsuń
  2. w beztrosce zanurzyć się..ach jak słodko:):)

    OdpowiedzUsuń